Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analiza techniczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analiza techniczna. Pokaż wszystkie posty

Kilka ważnych pytań, część 12: Czy Analiza fundamentalna (AF) jest skuteczniejsza od Analizy technicznej (AT) ?

Polecam świetny tekst T. Symonowicza, w którym wskazuje pewne różnice pomiędzy analizą fundamentalną i techniczną.

"Na wstępie podobnie jak w przypadku Analizy technicznej można by zadać proste pytanie: czy Analiza fundamentalna działa? Udzielenie odpowiedzi byłoby równie trudne, przynajmniej z dwóch powodów:
(1) Z racji tego, że analizuje ona nie tylko wymierne dane (quantitative analysis), ale również wpływ wydarzeń rynkowych i okołorynkowych (qualitative analysis), w proces decyzyjny uwikłane są głęboko: intuicja, interpretacja, subiektywny osąd. W tym układzie już w założeniach cały proces zależy od kompetencji człowieka, podlegającego szeregowi błędów behawioralnych i poznawczych.
(2) Brak możliwości obiektywnej weryfikacji samej AF przez oddzielenie jej od każdorazowych decyzji inwestora powoduje, że trudno stwierdzić czy ewentualną przewagę na rynku generuje ona sama czy użytkownik. AF nie działa w oderwaniu od inwestora, jest co najwyżej tak dobra jak stosujący ją."

Kilka ważnych pytań

"Weźmy na początek na tapetę dość popularne analizy sytuacyjne szerokiego rynku, w których zwykle syntetyzuje się fundamenty, politykę, wydarzenia, trochę Analizy Technicznej, intuicję piszącego i – co ważne – jego prognozę.

Po pierwsze więc – w sensie prognostycznym nie mają one większej praktycznej wartości. Istnieje wiele dowodów na to, że homo sapiens nie posiadł jeszcze umiejętności przepowiadania czegokolwiek w przyszłości, pomimo że niektórym udaje się co najwyżej trafić z szacunkami częściej niż innym (sławetne: „Prediction is very hard, especially about the future”). Ale nawet trafność na poziomie dużo wyższym niż 50% nie rozwiązuje jeszcze sprawy praktycznej użyteczności (zyskowności inwestycyjnej odbiorcy czy analityka). Po części dlatego, że trafna prognoza zdarzenia rynkowego nie musi oznaczać trafnego prognozowania reakcji inwestorów na nie."


http://blogi.bossa.pl/2013/10/25/kilka-waznych-pytan/

Liniowo czy logarytmicznie

"Jednym z problemów, z którym mierzą się analitycy techniczni jest wybór skali na wykresie. Czy korzystać ze skali liniowej (arytmetycznej), w której odległość między jednostkami cenowymi jest równa, czy też ze skali logarytmicznej, na której odległości odpowiadają procentowym zmianom. Dla tych, którzy monitorują rynki walutowe, na których procentowe zmiany (zwłaszcza w relatywnie krótkich okresach) nie są znaczące wybór skali nie będzie miał wielkiego znaczenia. Ale już na rynkach, gdzie zmiana nominalna wynosi kilkaset jednostek, a my chcemy zrobić analizę z jakiegoś dłuższego okresu, może być to niesłychanie paląca kwestia. (...)

Inspiracją do napisania tego tekstu była przeczytana przeze mnie informacja, że ujcie logarytmiczne jest naszą uniwersalną intuicją, której pozbywamy się wraz z nabywaniem rożnych umiejętności kulturowych – między innymi korzystając z linijek, miar itp. – gdzie skala przedstawiana jest liniowo."